Robotyka i budowanie z LEGO dla dzieci
Dziecko buduje mosty, mechanizmy i miasta, a potem wprawia je w ruch. Zaczyna od klocków, kończy przy pierwszym programowaniu, jeszcze zanim nauczy się czytać.
Czego dziecko się uczy
Myślenie przestrzenne i inżynierskie
Projektuje mosty, dźwigi i mechanizmy, sprawdza co utrzyma ciężar, a co się złoży.
Pierwsze programowanie bez czytania
Układa obrazki w kolejności, żeby robot pojechał tam, gdzie chce. To jest programowanie, tylko bez klawiatury.
Praca w zespole
Buduje wspólne projekty, dogaduje się, dzieli rolami i rozwiązuje spory o to, kto stawia dach.
Matematyka, której nie widać
Symetria, proporcje, liczenie elementów. Wchodzi mimochodem, bo jest potrzebna do zbudowania czegoś, co ma działać.
Pokazanie i wytłumaczenie
Na koniec dziecko opowiada, co zrobiło i dlaczego tak. To najtrudniejsza część i najbardziej rozwijająca: trzeba ubrać własny pomysł w słowa. Rodzicom wysyłamy zdjęcia z zajęć, więc jest o co w domu zapytać.
To nie są zajęcia o klockach
Klocki są narzędziem, nie tematem. Tematem bywa budowa maszyn, prawa fizyki, geografia albo historia, tylko że dziecko dochodzi do nich przez rękę, a nie przez podręcznik.
Przez rok dziecko przechodzi przez kilkadziesiąt różnych zagadnień: mechanizmy i przekładnie, konstrukcje nośne, zwierzęta i ich środowisko, kosmos, architektura, transport, pogoda. Za każdym razem inny temat, więc nie ma miejsca na znudzenie, i za każdym razem coś, co dziecko potem rozpozna na lekcji.
Starsze dzieci przestają budować rzeczy, które stoją. Dokładają silniki, czujniki i elementy funkcyjne, i konstrukcja zaczyna jeździć, podnosić albo reagować na przeszkodę. Wtedy pojawia się pierwsze prawdziwe programowanie, bo bez niego robot nic nie zrobi.
Ta sama godzina zajęć wygląda inaczej u czterolatka i u dziesięciolatka. Program jest ten sam, poziom trudności dobrany do grupy.
Zobacz, jak to wygląda
Film z kanału Edukido, czyli centrali programu, w którym prowadzimy te zajęcia. U nas wygląda to tak samo: te same zestawy, ten sam sposób pracy.
Jak wyglądają zajęcia, minuta po minucie
Zadanie, nie instrukcja
Prowadzący pokazuje, co ma powstać i po co, ale nie podaje gotowej drogi. Dziecko samo decyduje, od czego zacząć.
Budowanie na własnym zestawie
Każde dziecko ma komplet klocków przez całe zajęcia, więc buduje swój projekt, a nie połowę cudzego.
Uruchomienie i poprawki
Model jedzie albo nie jedzie. Jeśli nie, dziecko szuka przyczyny: przekładnia, zasilanie, kolejność poleceń.
Pokazanie i wytłumaczenie
Na koniec dziecko opowiada, co zrobiło i dlaczego tak. To najtrudniejsza część i najbardziej rozwijająca: trzeba ubrać własny pomysł w słowa.
Sala, w której wolno rozłożyć się na podłodze
Młodsze grupy pracują na macie, bo przy stole czterolatek nie sięga do środka konstrukcji. Starsze siadają do stołów, kiedy dochodzi programowanie.
Prowadzący podpowiada pytaniem, nie ręką
Kiedy model nie działa, instruktor nie naprawia go za dziecko. Pyta, co sprawdziliśmy, i czeka. To wolniejsze, ale po to tu jesteśmy.
Pierwsze zajęcia są bezpłatne
Dziecko przychodzi, robi coś swojego i zabiera do domu wrażenie, a nie ulotkę. Dopiero potem decydujecie.
Pytania rodziców
Co, jeśli dziecko się zniechęci po miesiącu?
Pierwsze zajęcia są bezpłatne właśnie po to, żeby to sprawdzić przed decyzją. Poza tym każde zajęcia mają inny temat, więc nie ma na czym się znudzić: raz budujemy most, raz mechanizm koparki, raz coś o zwierzętach. Jeśli mimo wszystko nie wejdzie, umowę można wypowiedzieć z miesięcznym okresem.
Mamy klocki w domu, po co płacić za zajęcia?
W domu dziecko buduje według instrukcji z pudełka. U nas dostaje temat i problem do rozwiązania, ale nie dostaje książeczki z obrazkami. Dwoje dzieci przy jednym stole zbuduje dwie różne rzeczy i obie mogą być dobre. To jest różnica między odtwarzaniem a projektowaniem.
Czy czterolatek nie będzie za mały?
Nie. Program na ten wiek opiera się na dużych elementach i prostych mechanizmach, a dziecko nie musi umieć czytać ani pisać. Grupy dobieramy wiekowo, więc czterolatek nie trafi między dziewięciolatków.
Co, jeśli dziecko opuści zajęcia przez chorobę?
Przysługują trzy odrobienia w semestrze, w innej grupie o pasującej godzinie. Wystarczy dać znać, najlepiej dzień wcześniej.
Ile to kosztuje?
Cena zależy od miejsca i długości zajęć, więc podajemy ją przez telefon, konkretnie dla Twojego dziecka i Twojej miejscowości. Zadzwoń pod 737 163 153.
Gdzie odbywają się zajęcia?
W naszej sali w Rzeszowie oraz na miejscu w szkołach i przedszkolach w 46 miejscowościach. Zobacz mapę i sprawdź, czy jesteśmy u Ciebie.
