Trwają zapisy na rok szkolny 2026/2027. Grupy ruszają we wrześniu. Zapisz dziecko →

Blog › poradnik dla rodziców

Zajęcia w szkole dziecka czy dojazd do pracowni? Co wybrać, gdy nie ma czasu

„Pracuję na zmiany i codziennie kombinuję, jak zorganizować opiekę”. To zdanie z forum rodziców opisuje problem, który przy zajęciach dodatkowych bywa ważniejszy niż sam program.

Instruktorka pomaga dziewczynkom przy makiecie z klocków na macie

Co daje wariant „zajęcia w szkole dziecka”

Dziecko zostaje po lekcjach i idzie na zajęcia w tym samym budynku. Nikt nikogo nie wozi, nie trzeba wychodzić wcześniej z pracy ani prosić babci o pomoc.

Przy młodszych dzieciach dochodzi jeszcze jedna rzecz: dziecko jest w znanym miejscu, wśród znajomych twarzy, więc pierwszy tydzień przechodzi łagodniej. Nieśmiałe dziecko, które w obcej sali potrzebowałoby miesiąca na rozgrzanie, w swojej szkole rusza od razu.

Jest też argument, o którym rodzice myślą dopiero po fakcie: gdy zajęcia są na miejscu, dziecko rzadziej je opuszcza. Nie ma pogody, korków ani zmęczenia po dojeździe.

Co daje wariant „dojazd do pracowni”

Zwykle więcej sprzętu w jednym miejscu, w tym rzeczy, których nie da się wozić na zajęcia, jak drukarki 3D czy większe stanowiska.

Zajęcia bywają dłuższe, bo nie są wciśnięte między lekcje a świetlicę. Przy starszych dzieciach, które pracują nad dłuższymi projektami, to realna różnica.

Pracownia daje też dziecku poczucie, że idzie „gdzieś”, a nie zostaje w szkole. Dla części dzieci, zwłaszcza starszych, to ma znaczenie.

Ukryty koszt dojazdu, o którym łatwo zapomnieć

Policz nie tylko czas przejazdu, ale wszystko wokół: wcześniejsze wyjście z pracy, dojazd, oczekiwanie, powrót w godzinach szczytu.

Godzina zajęć potrafi zająć rodzicowi trzy. Przy jednym dziecku to do wytrzymania, przy dwójce zwykle kończy się rezygnacją po kilku miesiącach, i to nie z powodu zajęć, tylko z powodu logistyki.

Dlatego warto uczciwie policzyć to przed zapisem, a nie w listopadzie. Zajęcia, na które nie da się dowozić, są gorsze od zajęć nieco skromniejszych, na które da się chodzić regularnie.

Odbiór ze świetlicy: rzecz, o którą trzeba zapytać

Jeśli zajęcia odbywają się w szkole, sprawdź, kto odbiera dziecko ze świetlicy i odprowadza je z powrotem po zajęciach.

To wymaga pisemnego upoważnienia rodzica przekazanego wychowawcy świetlicy. Szkoła prowadząca zajęcia powinna mieć gotowy wzór takiego dokumentu i podać go bez proszenia.

Jeśli takiego wzoru nie ma, to sygnał, że temat nie jest przemyślany, a w praktyce oznacza to nerwowe telefony w pierwszym tygodniu września.

Kiedy który wariant ma sens

Szkoła dziecka: gdy pracujesz do popołudnia, gdy dziecko jest młodsze, gdy chcesz zacząć bez rewolucji w tygodniowym planie albo gdy dziecko jest nieśmiałe.

Pracownia: gdy dziecko jest starsze, gdy zajęcia wymagają większego sprzętu albo gdy zależy Wam na dłuższym bloku, na przykład w sobotę.

Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi. Jest za to jedna zła: wybór wariantu, którego nie da się utrzymać przez cały rok.

Rozwiązanie pośrednie, o którym mało kto mówi

Część zajęć w szkole w tygodniu plus dłuższe spotkanie weekendowe raz na jakiś czas. Dziecko ma regularność i dostęp do większego sprzętu, a rodzic wozi raz na kilka tygodni, a nie co tydzień.

Zapytaj, czy szkoła prowadzi obie formy i czy da się je łączyć. U nas da się, bo prowadzimy zajęcia zarówno w placówkach, jak i w sali w Rzeszowie, a do tego sobotnie maratony.

Ten wariant sprawdza się szczególnie przy druku 3D, gdzie sprzętu nie da się rozsądnie wozić na cotygodniowe zajęcia.

Najczęstsze pytania

Czy zajęcia w szkole są gorsze niż w pracowni?

Nie muszą być. Różnica polega głównie na dostępie do większego sprzętu. Jeśli szkoła przywozi komplet zestawów dla każdego dziecka, poziom jest taki sam.

Czy trzeba mieć zgodę na odbiór ze świetlicy?

Tak, wychowawca świetlicy potrzebuje pisemnego upoważnienia od rodzica. Gotowy wzór do wydruku znajdziesz w naszej strefie rodzica.

Co, jeśli nie ma Was w szkole mojego dziecka?

Zadzwoń i powiedz o tym. Zgłoszenie od rodzica jest najczęstszym powodem, dla którego wchodzimy do nowej placówki.

Czy dziecko zdąży zjeść obiad przed zajęciami?

W szkołach zajęcia układamy zwykle po obiedzie ze świetlicy. Przy dojeździe do pracowni warto to zaplanować samemu, bo głodne dziecko traci uwagę po dwudziestu minutach.

Ile placówek obsługujecie?

Prowadzimy zajęcia w ponad 200 lokalizacjach, w 46 miejscowościach i 18 powiatach.

Chcesz sprawdzić to na własne oczy?

Pierwsze zajęcia są bezpłatne i do niczego nie zobowiązują. Dziecko przychodzi, buduje coś swojego i zabiera do domu wrażenie, a nie ulotkę.

Zapisz dziecko Umów zajęcia próbne

Zapisz dziecko